Astra K 1.4T 125km 2015 rok, czerwona strzała.
Posiadaczem jestem od roku.
Zmagam się z irytującym problemem (?) lub też nie problemem, ciężko ocenić. Dla mnie jest to problem z pewnością
Jakbym mógł opisać mój styl jazdy jednym zdaniem, to opisałbym go tak: "Hamulec? A co to jest?"
Staram się jak najmniej używać hamulca, przewidujac sytuacje na drodze, dobierajac prędkość i panujące okoliczności, hamując silnikiem. Nie lubie niepotrzebnie marnować energii oraz układu hamulcowego
Moja Astra po zmianie biegu (najczęście jz 4 na 3, z 3 na 2) już po odpusczeniu sprzęgła przez około sekundę sama przyspiesza! Nie jest to drastyczne przyspieszenie, ale czuć że jeszcze chwile ciągnie. Z uwagi na mój styl jazdy o którym przed chwilą wspominałem, jest to strasznie problematyczne zjawisko.
Czytałem, że może to być związane z płynnym przechodzeniem pomiędzy biegami ,tzn. sterownik utrzymuje obroty po wcisnieciu sprzegla w celu zsynchronizowania silnika i ukladu napedowego.
Ale kurcze! Czy po odpuszczeniu sprzęgła tak powinno się dziać? Czy ktoś ma tak samo? Da się to jakoś skorygować?
